Jewgienij Piurnonsensowicz

wiersze, liryka, humor, mała proza

Ballada o winie i Celinie

Marzec 16th, 2013

Pani Celinko, stary menel Zdzisiek,
składa balladę rymowanym słowem.
Lecz o uczuciach, moich, jednak ty się
nigdy nie dowiesz.

Patrzę ci w oczy, kiedy liczysz kasę.
Tak piękna jesteś, kiedy się nastroszysz,
bowiem się zdarza, że brakuje czasem
dwadzieścia groszy

Dom mój ruchomy, jak poeta pisał;
ja – starą łajbę pewnie przypominam.
Ale duch dziarski, gdy w kieszeni dzisiaj,
flaszeczka wina.

Chwiejny pod wieczór, uciekam przed deszczem.
Chowam się w budzie i klnę na pogodę,
lecz w takich chwilach czuję, że mam jeszcze
serce wciąż młode.

Codziennie wracam do sklepu za rogiem,
bo chociaż kocham, to nie umiem pościć.
Lecz z tobą zawsze podzielić się mogę
łyczkiem miłości.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.