Jewgienij Piurnonsensowicz

wiersze, liryka, humor, mała proza

Piosenka dziadowska o podróży polską koleją 04.12.2012.

Grudzień 9th, 2012

Drodzy ludkowie, poznajcie mą mękę;
bo podróżować wypadło koleją.
Tłum potępieńców przed kasy okienkiem.
Cuda się dzieją.

Z biletem w zębach, na peronie, wreszcie;
gdy z megafonu głos popłynął głos szczery,
że opóźniony ekspres minut dwieście
trzydzieści cztery.

Trwoga i lament, twarze zapłakane.
Niejeden śmiałek, nie bacząc na błoto,
przyjął na drogę ostatni sakrament,
ruszył piechotą.

Pojazd nadjechał, anioły zagrały
na krętych rogach, gromkie: Gaude Mater.
A w chwilę potem, świat był mleczno biały,
za szyby matem.

Ciągle jedziemy, stłoczeni jak dorsze.
Ciemno i zimno, gęsty smród się niesie,
Lecz nie narzekam, miejsce mam niezgorsze.
Tuż przy sedesie.

Podróż bezsenna, ciągle w dal, nieznaną.
Żegnajcie mili, będę was pamiętał.
W domu się zjawię może na Wielkanoc.
To także święta.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.