Jewgienij Piurnonsensowicz

wiersze, liryka, humor, mała proza

Karciane wróżby

Listopad 10th, 2012

Erato wzięła karty, uważnie rozkłada.
Jewgienij nie chce widzieć. Udaje, że drzemie.
Zaraz pewnie mu wyjdzie zgon, trąd i więzienie
oraz wierszy, niechcianych – wrzeszcząca gromada.

Obok Pegaz rży głupio i uszami strzyże,
lecz skrzydlate konisko także kartom wierzy.
Za oknem się pojawił mroczny cień Nemezis.
Śmierć przy bramie z rycerzem była coraz bliżej.

To ty, Piurnonsensowicz? – huknął głos z ciemności.
Przyszedł czas, wierszokleto, by statecznie skonać.
Dobrze – jęknął – lecz oszczędź Erato i konia.
I poczekaj. Coś łyknę, bo nie lubię pościć.

Wezmę cień starej wiśni i pełny baniaczek,
Wiatr starannie zawinę w zwiewną pajęczynę
Pocałuję się z muzą i z tobą odpłynę.
A na resztę nakicham. Nawet nie zapłaczę.

Nalał sobie kielicha ręką roztrzęsioną.
Tak się kończy – pomyślał – moja droga cała.
Gdy wtem dobiegł z daleka jakiś straszny hałas.
Spadł krzesła i wytrzeźwiał. Wyrok zawieszono .

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.