Jewgienij Piurnonsensowicz

wiersze, liryka, humor, mała proza

Vindobońskie lusztyki

Listopad 2nd, 2012

 

W Vindobonie, gdzie wszystko jest najlepsze,
żył dobrze z prebendy, bo młyn był i wiatrak,
proboszcz- pornoptyk, jak orzekł psychiatra,
gorzej prowadząc się, niż w chlewie wieprze
i w lunaparach wciąż psując powietrze,
Vindobony, gdzie najlepsze wszystko.
Z prebendy zyski tracił w lunaparach,
żadna go za to nie spotkała kara.
Wtrąci psychiatra – to znane zjawisko,
proboszcz-pornoptyk, inny od swych braci,
z prebendy zyski w lunaparach traci,
Vindobony, / gdzie najlepsze wszystko/
i twierdzę – ten pornoptyk-proboszcz,
z prebendy tracąc w lunaparach zyski,
jest naukowo mi szczególnie bliski
/archetyp żądzy prezentując sobą/,
a w Vindobonie, prostytutkom wszystkim.
Tutaj też wiersza następuje koniec,
chociaż najlepszy, bywa w Vindobonie.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.